Biografia bł. Fultona Sheena w księgarniach
Nakładem wydawnictwa Biały Kruk ukazała się 528-stronicowa praca „Mikrofon Pana Boga. Biografia bł. Fultona Sheena” autorstwa księdza Roberta Skrzypczaka i Cheryl C.D. Hughes.
Biografia bł. Fultona Sheena w księgarniach
Nakładem wydawnictwa Biały Kruk ukazała się 528-stronicowa praca „Mikrofon Pana Boga. Biografia bł. Fultona Sheena” autorstwa księdza Roberta Skrzypczaka i Cheryl C.D. Hughes.
Zdaniem wydawcy pracy „błogosławiony Fulton J. Sheen był jednym z najbardziej niezwykłych katolickich kaznodziejów XX wieku. Kapłan, biskup, intelektualista, mistrz słowa, a zarazem człowiek, który z rozmachem nieznanym wcześniej Kościołowi wykorzystał radio i telewizję do głoszenia Ewangelii – nie bez powodu nazwano go „mikrofonem Boga”. Jego audycje i programy gromadziły miliony Amerykanów, znał prezydentów, gwiazdy kina i estrady, obracał się w świecie wielkiej polityki i mediów – a mimo to nigdy nie próbował dopasowywać wiary do ducha epoki. Przeciwnie: przekonywał, że katolik nie może iść za światem wtedy, gdy świat odchodzi od prawdy”.
Praca księdza Skrzypczaka zdaniem wydawnictwa Biały Kruk „to pierwsza biografia Fultona Sheena przygotowana już z perspektywy jego beatyfikacji – książka, która trafia do czytelników w chwili wyniesienia go na ołtarze. Dwie uzupełniające się perspektywy autorów, ks. Roberta Skrzypczaka i Cheryl C.D. Hughes, pozwalają spojrzeć na jego życie zarówno od strony amerykańskiej, jak i polskiej. Szczególne miejsce zajmują związki Sheena z Polską, jego bezkompromisowy antykomunizm, podziw dla oporu Polaków wobec ateistycznego systemu oraz duchowa bliskość ze św. Janem Pawłem II”.
Według wydawcy pracy „najbardziej fascynujące pozostaje jednak samo życie Sheena i jego niezwykłe oddziaływanie na ludzi. Jego kazania, książki i osobiste spotkania prowadziły do nawróceń artystów, intelektualistów, komunistów, ludzi mediów, polityki i show-biznesu. Potrafił bez półsłówek mówić o grzechu, prawdzie, krzyżu, lewicy, małżeństwie i świętości, a jednocześnie przyciągał miliony. Nie upraszczał katolicyzmu, aby zdobyć publiczność. Zdobywał publiczność, pokazując pełnię katolicyzmu”.
Biały Kruk nie ukrywa, że książka o akermańskim błogosławionym „zachwyca także niezwykłą oprawą edytorską. Ponad sto fotografii – w tym bezcenne archiwalia związane bezpośrednio z Sheenem oraz bogaty materiał ukazujący ludzi, miejsca i wydarzenia jego czasów – pozwala wejść w świat, w którym przyszło mu działać. Historia Sheena jest dziś zdumiewająco aktualna. Pokazuje, że najnowocześniejsze narzędzia swojej epoki można wykorzystać nie po to, by rozwadniać odwieczne nauczanie Kościoła, lecz by głosić je jeszcze szerzej, odważniej i skuteczniej”.
Spis treści:
Autorstwa księdza Roberta Skrzypczaka
Biskup Ameryki — 10
Ogień w głosie arcybiskupa Sheena — 20
Przeciwko najnowszej herezji ludzkości — 28
Czytać znaki czasów — 35
Imponujący rozmach intelektu — 45
Polska musi zaufać Chrystusowi — 52
„Jesteś prorokiem tych czasów” — 61
Po owocach ich poznacie — 77
Przypisy końcowe — 86
Autorstwa Cheryl C.D. Hughes
1. Fulton J. Sheen: początki — 89
2. Profesor, gwiazda radia, apostoł nawróceń — 118
3. Napięcia w kraju i za granicą — 155
4. Komunizm, sekularyzm i druga wojna światowa — 199
5. Tuż po wojnie — 242
6. Rzym czy Moskwa? — 282
7. Złote lata pięćdziesiąte — 326
8. Dwie bardzo różne konwertytki — 375
9. Triumf i próby — 418
10. Żyć intensywnie aż do końca — 464
Przypisy końcowe — 510
Bibliografia — 521
Fragment książki: Przeciwko najnowszej herezji ludzkości
Podczas audiencji w 1934 roku Pius XI polecił Sheenowi, aby studiował Karola Marksa i komunizm, obnażając jego zwodnicze twierdzenia w wykładach i wystąpieniach. „Mów o komunizmie przy każdej sposobności i nigdy nie przestawaj ostrzegać Amerykanów o jego niebezpieczeństwach” – miał usłyszeć wtedy od Ojca Świętego.
Ten wierny duchowny zastosował się sumiennie do życzenia papieskiego. Podjął studia nad Marksem, Leninem, Stalinem oraz innymi komunistami i bolszewikami. Czytał i mówił w różnych językach, toteż w mniej znanych pismach Marksa znajdował najróżniejsze nieprzetłumaczone jeszcze rodzynki i udostępniał je światu. Dla przykładu, wydobył z pism twórcy marksizmu znamienne zdanie napisane po francusku: „Komunizm zaczyna się tam, gdzie zaczyna się ateizm”.
Marks „tak samo jak nienawidził Boga, nienawidził tych, którzy posiadali jakąś własność” – tłumaczył Sheen. „Aby zrozumieć komunistyczną ideę prawdy, musimy zastąpić Boga filozofią komunizmu; innymi słowy: ostatecznym źródłem prawdy jest ich Partia, która stanowi owoc filozofii Marksa i Engelsa”. Sheen wygłosił dramatyczną przepowiednię, że radzieccy komuniści „postawili świat przed dylematem” o charakterze apokaliptycznym. „Rzucili światu rękawicę. Można być albo po stronie braci w Chrystusie, albo towarzyszy w antychryście. Nie ma innego wyboru. Rządzić będą jedni albo drudzy. Oni wybrali towarzyszy w antychryście – mogą pożreć wszystko, co nie jest braterstwem w Chrystusie”. Według Sheena komunizm czerpał z „ducha węża… Mistycznego Ciała Antychrysta”.
W 1935 roku podczas wielkopostnego kazania w Kościele św. Patryka w Nowym Jorku arcybiskup Sheen opisał komunizm jako okrutną parodię religii, „imitację chrześcijaństwa”. Trudno go powstrzymać, ponieważ wśród jego zwolenników występuje zjawisko absolutnego oddania się tejże „religii”. Tydzień później Sheen nazwał Związek Radziecki „najbardziej antychrześcijańskim krajem na ziemi”. Jego najtrafniejszym symbolem jest „gnijący trup”, ciało Lenina. Do czego doprowadza ludzi ta zgubna, trująca ideologia? „Do obrócenia się w proch, do rozkładu, do śmierci”. I dodał, że komunizm „zastąpił herezję jako głównego wroga Kościoła”.
Sheen zresztą był przekonany, iż komunizm jako historyczne zastosowanie tej zgubnej dla ludzi idei prędzej lub później upadnie, bo jest zbudowany na fałszywych przesłankach i fałszywym obrazie rzeczywistości. Ostatecznym problemem nie jest jednak komunizm jako taki, ale wirus umysłowy, jaki go wywołał, czyli marksizm. Choć zwalczony, ów wirus będzie powracał w zmutowanych postaciach, by z innego przyczółku atakować ludzi i rujnować podstawy ich zdrowej nadziei.
Zresztą prezydent Ronald Reagan, w ślad za Sheenem, zaczął nazywać komunizm „chorobą”. I ta straszliwa choroba zbierała potworne żniwo. Od 1917 do 1975 roku z rąk komunistów zginęło od stu do stu czterdziestu milionów ludzi. Było to dwa razy więcej niż w obu wojnach światowych razem wziętych.
Czy według Sheena można komunizm nazwać herezją? Owszem, jest to ostatnia chrześcijańska herezja: herezja antropologiczna i soteriologiczna (soteriologia to dział teologii zajmujący się zbawieniem człowieka; przyp. red.). A dlaczego herezja? Bowiem wymyślili ją ludzie ochrzczeni w Kościele.
Komuniści, zwłaszcza ci działający w Związku Radzieckim, równie mocno nienawidzili wszelkiej religii, jak gorliwie promowali marksizm i leninizm z czcią godną nowej religii. Sowieci przerabiali na swoją modłę bożonarodzeniowe kolędy: „wiernych” zamieniali na „robotników”, gwiazdę betlejemską przerabiali na czerwoną gwiazdę, radosne obchody nie przypadały w ZSRR w grudniu, lecz jesienią, w rocznicę „Wielkiej Bolszewickiej Rewolucji Październikowej”, a zamiast Chrystusa był wysławiany Lenin. Samo Boże Narodzenie było świętowane jako Wielkie Święto Zimowe z Nowym Rokiem obchodzonym niemal sakralnie przy użyciu potężnych, wyprężonych ku niebiosom „choinek noworocznych”.
Prezydenta Reagana drażniły te przejawy politycznego świętokradztwa. Stwierdził nawet, że w Rosji „Karol Marks jest wysławiany jako mesjasz”. Tego samego uczył wcześniej wielki amerykański kaznodzieja Fulton Sheen: „Oni też mają swoją Biblię, którą jest Kapitał Karola Marksa. Mają swój grzech pierworodny, którym jest kapitalizm; mają swą mesjanistyczną nadzieję, którą jest bezklasowe społeczeństwo i bezbożna rasa; mają swój rytuał ofiarny, którym jest walka klasowa, i mają swój stan kapłański, którym jest najwyższy komisariat”.
Komunizm jest jak religia, dlatego pociąga ludzi, tyle że potem ich dewastuje. Niczym „wąż dusiciel stłumił wolność wypowiedzi, zgładził opozycję i mordował tych, którzy śmiali mu się sprzeciwić”. Sheen tę metaforę wyjaśniał następująco: „W Rosji, kiedy dyktator mija przyjaciela, nie pozdrawiając go, to znak, że ten człowiek przeznaczony jest do usunięcia. To właśnie jest komunizm”.
Z powodu swojej bezkompromisowej diagnozy komunizmu Fulton Sheen był znienawidzony w wielu kręgach Ameryki, choć władze federalne chętnie korzystały z jego wiedzy. W pewnej chwili musiały przyznać mu ochronę z powodu kręcących się wokół agentów obcych służb. [...]
Z Wikipedii można się dowiedzieć, że:
Fulton John Sheen „był jednym z pierwszych oraz najsłynniejszych teleewangelizatorów – najpierw w radiu, a później w telewizji. Wyróżniał się także jako teolog, filozof, pisarz, wykładowca uniwersytecki oraz apologeta katolicki. Dzięki swojej ogromnej wiedzy i głębi myśli Sheen cieszył się wielkim uznaniem również poza środowiskiem katolickim.
Jako niezwykle sprawny komunikator potrafił połączyć tę umiejętność z doskonałym przygotowaniem kulturalnym i surowością intelektualną, co uczyniło go czołową postacią katolicyzmu XX wieku i jednym z najbardziej cenionych amerykańskich hierarchów katolickich w historii. Był poliglotą – oprócz angielskiego znał grekę, niemiecki, włoski, łacinę oraz francuski.
[...]
Kazania Fultona Sheena, transmitowane w programie Life Is Worth Living, docierały do szacowanej widowni liczącej ponad 30 milionów osób.
Sheen przyjął Święcenia kapłańskie w diecezji Peoria w 1919 roku, a w 1935 otrzymał tytuł prałata. W 1951 roku został mianowany biskupem pomocniczym Nowego Jorku i pełnił tę funkcję do 1966 roku, kiedy to został biskupem Rochester. W 1969 roku zrezygnował z urzędu i otrzymał tytuł arcybiskupa tytularnego Newport.
Jako uznany teolog, jego prace spotkały się z natychmiastowym uznaniem – w 1923 roku otrzymał Międzynarodową Nagrodę im. Kardynała Merciera w dziedzinie filozofii. Studiował najpierw w Peorii, a następnie na Katolicki Uniwersytet Ameryki w Waszyngtonie, gdzie w 1920 roku uzyskał licencjat z prawa kanonicznego i świętej teologii. Uzupełnił wykształcenie doktoratem z filozofii na Uniwersytecie w Lowanium oraz doktoratem z teologii na Papieski Uniwersytet Świętego Tomasza z Akwinu w Rzymie. Wykładał teologię dogmatyczną w St. Edmund’s College w Ware (Anglia) oraz teologię i filozofię na Katolickim Uniwersytecie Ameryki w latach 1926–1950.
W latach 1930–1950 Sheen prowadził wieczorny program radiowy The Catholic Hour w stacji NBC. Następnie przeszedł do telewizji, gdzie w latach 1952–1957 prowadził Life Is Worth Living. Jego ostatnim programem telewizyjnym był The Fulton Sheen Show, prowadzony w latach 1961–1968. Za swoją pracę Sheen dwukrotnie zdobył nagrodę Emmy dla „najpopularniejszej osobowości telewizyjnej” i pojawił się na okładce magazynu „Time”.
Proces jego beatyfikacji został oficjalnie otwarty w 2002 roku. W czerwcu 2012 roku Papież Benedykt XVI upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych do wydania dekretu o heroiczności cnót abp. Sheena, co było ważnym krokiem w stronę beatyfikacji i nadało mu tytuł czcigodnego sługi Bożego. 5 lipca 2019 roku Papież Franciszek zatwierdził Cud za wstawiennictwem arcybiskupa Sheena, otwierając drogę do jego beatyfikacji, pierwotnie zaplanowanej na 21 grudnia 2019 roku w katedrze w Peorii, ta jednak się nie odbyła. […] 24 września 2026 abp. Fulton Sheen został beatyfikowany i ogłoszony błogosławionym podczas eucharystii w Saint Louis; [...].
W swojej pracy akademickiej Sheen koncentrował się na obronie racjonalności wiary. Był czołowym przedstawicielem neotomizmu w Stanach Zjednoczonych. Przekonywał, że nowoczesna filozofia, odchodząc od obiektywnej prawdy na rzecz subiektywizmu, prowadzi do chaosu intelektualnego i moralnego. Jego podejście nie było jednak wyłącznie defensywne; starał się nawiązać dialog z naukami szczegółowymi, zwłaszcza z rodzącą się psychologią głębi.
Fulton Sheen był niezwykle płodnym autorem – w ciągu swojego życia opublikował 73 książki oraz setki artykułów i felietonów (m.in. w kolumnie God Love You). [...]
Sheen unikał w radiu technicznego żargonu teologicznego oraz agresywnego prozelityzmu. Zamiast tego koncentrował się na wspólnych wartościach etycznych, problemach współczesnej rodziny oraz zagrożeniach płynących z rodzących się totalitaryzmów, co zjednało mu szacunek wielu protestantów i żydów.
[...]
Arcybiskup Fulton Sheen był uznawany za jednego z czołowych intelektualnych przeciwników komunizmu w Stanach Zjednoczonych w okresie zimnej wojny. Jego sprzeciw nie ograniczał się do retoryki politycznej; opierał się na głębokiej analizie filozofii marksistowskiej, którą studiował podczas pobytu w Europie. Postrzegał on komunizm jako „religię na opak” (ang. religion in reverse) oraz zsekularyzowany mesjanizm, który obiecuje ziemski raj w zamian za całkowitą rezygnację z wolności jednostki na rzecz wszechwładzy państwa.
W swoich licznych pracach, m.in. w Communism and the Conscience of the West (1948), Sheen diagnozował, że sukces komunizmu na Zachodzie nie wynika z siły jego postulatów ekonomicznych, lecz z próżni duchowej, jaką pozostawił po sobie liberalny kapitalizm i relatywizm moralny. Twierdził, że komunizm jest „pasierbem” zachodniej cywilizacji, która odrzuciła Boga – system ten miał być logicznym końcem procesu, w którym człowiek stawia samego siebie w miejscu Stwórcy. Według Sheena, komunizm był „szczytowym osiągnięciem materializmu”, który traktuje człowieka jedynie jako „wyższy rodzaj zwierzęcia” lub element maszyny produkcyjnej, odbierając mu jego nadprzyrodzoną godność i nienaruszalne prawa.
W popularnym programie telewizyjnym Life Is Worth Living Sheen regularnie poświęcał całe odcinki na analizę błędów dialektyki marksistowskiej. Z niezwykłą precyzją wytykał sprzeczności w pismach Marksa i Lenina, ostrzegając, że system ten prowadzi nieuchronnie do tyranii, ponieważ nie uznaje żadnego autorytetu moralnego wyższego niż wola partii. Równocześnie z taką samą surowością potępiał narodowy socjalizm i faszyzm, które określał mianem „braci syjamskich” komunizmu. Wskazywał, że wszystkie te systemy totalitarne opierają się na nienawiści – czy to klasowej, czy rasowej – co stoi w jaskrawej sprzeczności z chrześcijańskim przykazaniem miłości bliźniego”.
Jan Bodakowski




